Czasy się zmieniają i paśniki-magazyny przestały pełnić swoje funkcję. Myśliwi, który kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu wstępowali do myśliwskiej braci budowali paśniki z funkcją magazynu podczas trwania swojego stażu. Paśniki były budowane z wielką starannością przez co nie straszyły i były jak by częścią wspólną lasu, niestety upływający czas destrukcyjnie wpływa na drewniane konstrukcje.

13 czerwca na obwodzie 223 gospodarz obwodu Krzysztof zorganizował rozbiórkę paśnika na rejonie Czarne Jeziorko. W rozbiórce nie mogło zabraknąć Kolegi Jarosława, który ten paśnik zbudował na swoim stażu. Pomagali Koledzy Dariusz i Sebastian oraz pomocnicy naszego stażysty Marcina.

Kolega Jarek przy przewróconym już „swoim” paśniku.

W poniedziałek 10 czerwca nasz vice Łowczy Jakub, gospodarze Krzysztof i Sebastian oraz pracownicy Lasów Państwowych Łukasz i Darek sprzątali resztę opon z lasu na obwodzie 217. Część opon została wywieziona miesiąc temu ale w lesie zostały jeszcze takie ilości, że Koledzy musieli zorganizować kontener żeby wszystkie zabrać. Ilości starych opon, które ktoś wyrzucił do lasu przerażają. Kolegom dziękujemy za trud i poświęcenie swojego wolnego czasu. Bierzmy z nich przykład bo na organizacje proekologiczne, które tak silnie chcą reformować polskie Łowiectwo nie mamy co liczyć.

06 czerwca o 18.00 zebraliśmy się na Stanicy na rozpoczęciu polowania Złoty Kozioł zorganizowanego przez naszych łowczych Edwarda i Jakuba. Kolega Edziu powitał wszystkich przybyłych myśliwych oraz naszych towarzyszy. Omówione zostały zasady polowania. Tym razem królem polowania miał zostać myśliwy który pozyska najstarszego kozła.

Polowaliśmy w czwartek wieczorem, piątek rano i wieczorem oraz w sobotę rano. Piękna, wiosenna pogoda wręcz zachęcała do pobytu w łowisku. Myśliwi spotkali wiele saren kozłów a także dziki, jelenie i inną zwierzynę łowną. Większość z polujących szukała myłkusów, szydlarzy i starych kozłów a oszczędzała szóstaki i młodzież.

W sobotni wieczór zjechaliśmy na Stanice na ogłoszenie Króli Polowania. Sponsorzy przygotowali ciekawe pamiątkowe puchary. Nasz Łowczy, Kolega Edziu omówił pozyskane trofea. W tym polowaniu najwięcej szczęścia miał Kolega Rysiu, który strzelił dwa kozły w tym najstarszego szydlarza i dlatego bezapelacyjnie został ogłoszony Królem Polowania Złoty Kozioł 2024. Koledze Rysiowi serdecznie Gratulujemy. DarzBór.

Od lewej vice Łowczy Jakub, Łowczy Edward i Król Polowania – Kolega Ryszard.

W sobotę rano starego myłkusa strzelił nasz Łowczy, Kolega Edziu. Tego dnia były również urodziny naszego Łowczego, więc tytuł pierwszego vice Króla był bardzo miłym prezentem od Świętego Huberta. Koledze Łowczemu serdecznie Gratulujemy. DarzBór.

Potrójny urodzinowy prezent dla naszego Łowczego: myłkus, vice Król oraz spotkanie w wyjątkowym, myśliwskim towarzystwie.

Na obwodzie 217, już w czwartek bardzo ciekawego myłkusa strzelił Kolega Edward. Koledzy podejrzewali, że kozioł był już wcześniej „uwiązany” pod amboną ale dobrze wiemy, że przebiegu polowania nie jesteśmy w stanie przewidzieć – zresztą szczęście sprzyja lepszym. Drugim vice Królem został Kolega Edward, Gratulujemy. DarzBór.

Drugi vice Król, Kolega Edward przyjmuje gratulacje od Łowczego.

Hubert podarzył także Koledze Maciejowi dwoma kozłami, Bartoszowi jednym kozłem oraz Mariuszowi jednym lisem. Gratulujemy. DarzBór.

Hubert darzył Kolegom: Bartoszowi, Edwardowi, Ryszardowi, Edwardowi oraz Mariuszowi.

Po ogłoszeniu Króli polowanie zostało zakończone. Sobotni wieczór był bardzo pogodny dlatego biesiada myśliwska odbywała się przy ognisku pod gołym niebem. Przyszedł czas na tort urodzinowy, życzenia i 100 lat dla naszego Łowczego. Wraz z zapadającym zmierzchem przybywało uczestników, nie wszyscy zdążyli na ogłoszenie Króli Polowania a okazja na biesiadę działa jak magnes. Organizatorzy zadbali o smaczny, myśliwski poczęstunek. Dopiero wiosenna burza przerzedziła szyki biesiadników ale plany na kolejne spotkanie już zostały poczynione.

Może nie wszyscy byli i widzieli, że na i wokół naszej Stanicy od wiosny bardzo dużo się zmieniło i dużo się dzieje.

Zgodnie z ustaleniami Walnego Zgromadzenia prace budowlane na poddaszu ruszyły pełną parą. Całą koordynacją prac zajął się nasz Prezes, Kolega Wojciech. Jeszcze dużo zostało do zrobienia ale pomieszczenia są już rozplanowane i zabezpieczone przed działaniem warunków atmosferycznych.

W kwietniu na Stanicy pojawił się geodeta. Pomierzył, powyznaczał i ustawił kamienie graniczne działki należącej do naszego Koła. Teraz możemy zobaczyć jaki naprawdę teren do nas należy. Część naszej działki była zarośnięta samosiewkami sosnowymi i innymi krzewami. Pomysł na wyznaczenie granic, zorganizowanie geodety, posprzątanie terenu to idea naszego Prezesa, Kolegi Wojciecha.

Większość z nas na pewno zauważyła po przybyciu na Walne Zebranie pod koniec kwietnia, że teren wokół Stanicy został ogrodzony bardzo ładnym płotem.  Ogrodzenie musiało powstać ponieważ drzewka, krzewy i kwiaty, które zostały posadzone były niszczone przez zwierzynę łowną, musieliśmy również zabezpieczyć się przed ewentualnymi odwiedzinami nieproszonych gości. Całą prace z montażem ogrodzenia zakupionego przez nasze Koło zorganizował i koordynował nie kto inny a nasz Prezes, Kolega Wojciech. Płot zamontowała firma naszego Prezesa. Całość wygląda bardzo dobrze, musimy teraz dbać o ogrodzenie, żeby ciężka praca Prezesa nie poszła na marne.

Nasz Prezes ze względu na swój wiek i stan zdrowia sam osobiście nie pracował, ale i tak cała organizacja kosztowała go wiele sił i zmartwień a to jeszcze nie koniec.

Kolega Prezesie, Dziękujemy – Członkowie Koła Łowieckiego nr 41 Jeleń w Nowym Tomyślu. DarzBór.

Wiosna, świt na Stanicy w dniu Walnego Zebrania.

Teren po wyznaczeniu działki oczyściła firma Kolegi Michała, pomagał Kolega Andrzej. Dużo wysiłku w zabudowę poddasza włożyli nasi młodzi myśliwi: Koledzy Norbert, Bartosz oraz Michał. Kwiaty posadził Kolega Grzegorz, krzewy, drzewka my myśliwi.

Końcówka maja, więcej dni wolnych od pracy i częściej udajemy się zapolować na kozła, korzystajmy z uroków przyrody bo tak pięknie będzie dopiero za rok.

Każde polowanie jest inne, nieprzewidywalne dlatego jest takie emocjonujące. Przekonali się o tym nasi Koledzy: Paweł, Darek i Michał, którym Św. Hubert podarzył kozłem w ostatnich dniach.

Kolega Paweł polował wieczorem 30 maja na obwodzie 222. Kozła widział wcześniej jeden raz. Po 15 minutach od zajęcia miejsca na wysiadce pojawił się upatrzony wcześniej widłak.

Kolega Darek „swojego” myłkusa wypatrzył jeszcze przed sezonem na kozły. Jeździł w to miejsce kilkakrotnie ale kozioł wybrał sobie ostoję w łanach zboża na środku pola. Obserwował go często ale o podejściu i strzale nie było mowy. Dopiero, wyjątkowo 31 maja kozioł podszedł bliżej lasu.

Kolega Michał drugiego myłkusa w tym sezonie zauważył kilka dni temu i od razu codziennie udawał się w ten rewir na polowanie. Czujny kozioł chował się w liściastym lesie na sąsiednim rewirze. Rankiem pierwszego czerwca kozioł jak by coś przeczuwał bo próbował uciec za granice obwodu naszego koła. Tego dnia Kolega Michał był sprytniejszy.

Kolegom: Pawłowi, Darkowi i Michałowi Gratulujemy strzelenia bardzo ciekawych kozłów. DarzBór,

a my ruszajmy w knieję na odkrycie łowieckich przygód.

Zarząd Koła Łowieckiego nr 41 Jeleń w Nowym Tomyślu zaprasza myśliwych z naszego Koła do wzięcia udziału w polowaniu na sarny kozły, dziki i drapieżniki. Polowanie rozpoczyna się spotkaniem na Stanicy w dniu 06.06.2024 o godzinie 18.00. Omówione zostaną zasady polowania oraz wyłonienia Króla Polowania „Złoty Kozioł”. Pierwsze wyjście wieczorem w dniu 06.06. Polujemy również w piątek rano i wieczór oraz w sobotę rano. Podsumowanie i zakończenie w sobotę wieczorem 08.06.2024 o godzinie 18.00.

Serdecznie zapraszamy.

DarzBór.

26 maja 2024 roku w Kościele Parafialnym w miejscowości Wytomyśl odbyła się Msza Święta z okazji 90 urodzin Kolegi Henryka . Na niedzielną sumę przybyli Koledzy naszego seniora ubrani w mundury myśliwskie. Pojawienie się myśliwych na pewno miało pozytywny oddźwięk wśród zgromadzonych wiernych. Zresztą w wioskach i małych miejscowościach mieszkańcy mają bardzo dobre zdanie o polujących. Wszyscy odśpiewali i życzyli solenizantowi dużo zdrowia. Po uroczystości w Kościele Myśliwska Brać została zaproszona na skromy poczęstunek. Życzenia, kwiaty i upominki w imieniu wszystkich myśliwych składali: Prezes Wojciech oraz Honorowy Prezes Zdzisław.

Kolego Henryku, Dużo Zdrowia i kolejnych tak wspaniałych jubileuszów Życzy Koleżanka i Koledzy z Koła Łowieckiego nr 41 Jeleń w Nowym Tomyślu. DarzBór.

21 maja na obwodzie 217 myśliwi z naszego koła wraz z pracownikami Nadleśnictwa Bolewice wywozili zużyte opony, którymi ktoś zaśmiecił las. Tego dnia z lasu wywieźli 132 sztuki !!!!!! starych opon a to jeszcze nie wszystko. W akcji wzięli udział Koledzy: Krzysztof, Grzegorz, Jakub, Sebastian a z Nadleśnictwa Dariusz i Dawid. Kolegom należą się Brawa.

W niedzielny wieczór, 19 maja szczęście uśmiechnęło się do Kolegi Sebastiana, który na obwodzie 222 odstrzelił sarnę kozła o porożu w formie szóstaka nieregularnego. Prawa tyka jest w formie bardzo imponującego widłaka. Koledze Sebastianowi serdecznie Gratulujemy. DarzBór.

Jak ważna jest sól w łowisku dla zwierzyny nie trzeba przypominać, dlatego lizawek solnych w łowisku nigdy nie jest za dużo.

W sobotę 18 maja Kolega Łowczy Edziu z Sebastianem, Tomkiem i Michałem ustawiali nowe lizawki na obwodzie 223. Myśliwi z młodym pomocnikiem zostawili w lesie 14 kostek soli. Łowczy sporządzał dokumentację i zaznaczał solniki na mapie obwodu w systemie Ekep – można już sprawdzić gdzie są zlokalizowane. Teraz trzeba tylko poczekać na deszcz żeby zaczęły spełniać swoją funkcję. Zostało jeszcze kilka miejsc na obwodzie 223 gdzie warto postawić lizaki. Na przykład nad skrajami lasów ponieważ w okresie letnim bardzo dużo zwierzyny znajduje schronienie w uprawach rolnych, zimą wychodzi na żer a wtedy sól jest im najbardziej potrzebna. Jeśli widzimy w nocy jelenie i sarny przy szosie to znaczy że brakuje soli w naszych lizawkach bo szukają wtedy tej rozsypanej zimą w celu usuwania lodu i śniegu z dróg publicznych. Jeśli chcemy mieć zdrową zwierzynę w swoich obwodach, jeśli chcemy mieć jelenie byki i sarny kozły z okazałym porożem to należy im dostarczyć sól do łowiska. Na Stanicy zostało jeszcze kilkadziesiąt osikowych słupów, które warto wykorzystać.

Przepis na najprostszą, najszybszą i najtrwalszą lizawkę:

  • słup osikowy.
  • drewniany kij od szczotki o średnicy 22 mm (standardowy) do kupienia w sklepie.
  • wiertło motylkowe do drewna o średnicy 22 mm.
  • wiertarko-wkrętarka akumulatorowa.
  • środek transportu.
  • świder spalinowy do wypożyczenia np: w Nowym Tomyślu.
  • łopata.
  • piła spalinowa.
  • min. trzech chętnych myśliwych.

Powodzenia.

DarzBór.