Jak ważne są pasy zaporowe przekonujemy się szczególnie wiosną gdy trzeba zatrzymać dziki w lesie. Dziki czasami pojawiały się na świeżo przygotowanym pasie gdy myśliwi jeszcze nie zdążyli odjechać z miejsca pracy.

Pod koniec maja Kolega Przemysław uprawiał pasy zaporowe na obwodzie 222. Pomagał mu jego syn Leon oraz miejscowy rolnik z Glinna, który jest przykładem dobrej współpracy myśliwych z rolnikami.

Kolega Przemysław zastosował ciekawy pomysł rozsypywania kukurydzy.

Pierwszy z lewej, Leon – syn Kolegi Przemysława.