05 lipca, rankiem Kolega Tomasz wybrał się zapolować na kozła wypatrzonego podczas ostatnich łowów na rejonie Nafta, obwód 223. Kozioł wczesnym rankiem już żerował z kozą, niestety odległość prawie 1000 m nie dawała pewności myśliwemu, że to ten rogacz. Podchód łanem kukurydzy z kroku na krok utwierdzał łowcę, że to upatrzony wcześniej osobnik. Gdy odległość pozwalała na pewny strzał sarny nagle zerwały się, kozioł czmychnął w lewy a koza w prawy łan zboża. Na szczęście dla myśliwego po 15 minutach rogacz postanowił wrócić do swej wybranki i tym samym ukazał się myśliwemu, który miał dosyć czasu na oddanie celnego strzału.

Na pokocie niemłody osobnik o kapitalnych różach.
Tripod-uchwyt do smartfonu, samowyzwalacz włączony na 10 sekund, ułożenie zwierza na prawym boku, złom, ostatni kęs i pamiątkowe zdjęcie gotowe.

Gratulacje. Darz Bór.