Długi, czerwcowy weekend, wiosenna aura, najpiękniejsze świty w ciągu roku zachęcają do polowania na kozły.

Kolega Dariusz 04 czerwca postanowił zapolować na sarnę kozła w obwodzie 223. Niestety na polach i łąkach rejonu Bolewice nic ciekawego nie zauważył. Pozostał podchód w lesie. Pierwszy napotkany kozioł okazał się osobnikiem z zniekształconym porożem. Nie mogło być innej decyzji jak odstrzelenie myłkusa.

Pierwszy weekendowy myłkus na pokocie.

Mało kto by się spodziewał, że wyjeżdżając na polowanie w kolejny czerwcowy ranek, można odstrzelić kolejnego myłkusa. W piątek 05 czerwca Kolega Dariusz tym razem postanowił zapolować na dziki w obwodzie 222 podczas ich powrotu do dziennych ostoi. Niestety dziki się nie pojawiły ale na horyzoncie pojawił się niemłody kozioł z kozą. Na pierwszy rzut oka selekcyjny, trochę zdeformowany prawie szydlarz. Po dojściu do odstrzelonej sztuki myśliwy wpadł w prawdziwą euforię gdy zauważył piękne odnogi – niczym haki wyrastające z tyłu każdej z tyk.

Koledze Darkowi Gratulujemy pięknych myłkusów. Darz Bór

Jednocześnie Gratulujemy i zazdrościmy myśliwskiego szczęścia. Kolega Dariusz ma chyba z nieczystymi mocami do czynienia :). Odradzamy kąpieli w czarcim żebrze :).

Darz Bór.