Jak co roku myśliwska brać z niecierpliwością czeka na Polowanie Hubertowskie oraz na bardzo wyjątkowe ze względu na wielowiekową tradycję oraz zbliżające się Święta Bożego Narodzenia Polowanie Wigilijne. W tym sezonie Polowanie Wigilijne przypadło na dzień 20 grudnia.

Jak co roku polowanie to prowadzili Koledzy Tomasz i Rafał. Wyjątkowo polowania nie rozpoczął nasz prezes Wojciech z powodu zakazu od swojego lekarza. Przedświąteczna zbiorówka rozpoczęła się od jesiennej mżawki ale z minuty na minutę zaczęło się przejaśniać i mieliśmy kolejne polowanie w pięknej jesiennej aurze.

Prowadzący wigilijną zbiorówkę – Koledzy Tomasz i Rafał.

Na odprawie prowadzący omówili szczegóły polowania, zasady bezpieczeństwa, wymienili zwierzynę do odstrzału oraz przedstawili psy biorące udział w polowaniu. Podział na grupy rozpoczął się od wystąpienia kierowców, którzy mieli rozwozić myśliwych na wylosowane stanowiska. Myśliwi z niecierpliwością czekali na sygnał „Apel na Łowy” ponieważ tego dnia, polowaliśmy metodą z ambon na ulubionym przez większość obwodzie 223.

To Ci Koledzy pomagali w rozwiezieniu myśliwych i w transporcie zwierzyny. Bez nich polowanie by się nie odbyło. Koledzy: Krzysztof, Przemysław, Edward, Sebastian, Ryszard, Bartosz, Michał, Maciej, Dariusz, Wojciech. Dziękujemy. Darz Bór.

Wyruszyliśmy w knieję …

Kolega Tomasz dochodząc do wysiadki zauważył dwie łanie jelenia, które zdezorientowane nie oddaliły się na tyle żeby myśliwy nie zdążył wejść na zwyżkę, załadować i oddać celnego strzału.

Kolega Maciej nie nadążył liczyć dzików, które opuszczały sosnowy młodnik nieopodal jego stanowiska. Kilka dzików pewnie przyjęło kulę i po zakończeniu pędzenia myśliwy mógł cieszyć się z odstrzelenia trzech sztuk czarnego zwierza.

Bracia Ryszard i Bartosz mieli wyjątkowe szczęście – obydwoje na rejonie 5-dróg odstrzelili po łani jelenia.

Kolega Przemysław zajął stanowisko najdalej wysunięte na północ i liczył na zwierzynę, która przyjdzie za granicy obwodu – sąsiedzi też polowali. Przeczucie go nie myliło, czarny zwierz uciekając obławie myśliwych z Koła Łowieckiego Łoś wyszedł gospodarzowi obwodu 217 pod lufę, a Przemek nie marnuje takich okazji.

Również Koledzy Maciej, Zbysław, Tomasz i Michał celnie strzelali do dzików.

Pomimo, że było to polowanie typowo na jelenie i dziki to większość myśliwych liczyła że pod ich stanowiskiem oprócz pięknego jelenia byka pojawi się też mykita. Trudno w to uwierzyć ale w tym sezonie nikt nie odstrzelił lisa na zbiorówce a od Hubertusa na szczęśliwca czekała nagroda. Nie wiemy czym sobie Koledzy Łukasz i Patryk zasłużyli ale na tym wyjątkowym polowaniu obydwoje odstrzelili nie po jednym a po dwa lisy. Dla Patryka były to pierwsze sztuki zwierzyny na polowaniu zbiorowym w myśliwskiej karierze.

Gdy nadeszły ostatnie minuty pędzenia i wydawało się że już nic się nie wydarzy to pod stanowisko prowadzącego podeszła wataha dzików z której Kolega Tomasz odstrzelił warchlaka. Chwilę później Kolega Jakub wykazał się umiejętnościami strzeleckimi i odstrzelił dwie sztuki jeleni z biegnącej chmary.

Koniec pierwszego pędzenia oznaczał wytężoną prace dla prowadzących. Trzeba było zorganizować transport po odstrzelona zwierzynę. Na szczęście Koledzy Przemysław, Sebastian, Michał, Edward oraz Dariusz spisali się na medal. Także stażysta Andrzej sprawnie zbierał odstrzelone dziki.

Krótka przerwa oraz omówienie drugiego pędzenia odbyło się na terenie Leśnictwa Smolarnia.

W trakcie popołudniowego pędzenia, które było krótsze ze względu na zaplanowaną na godzinę 15.00 Kolacje Wigilijną myśliwskie szczęście dopisało Koledze Bartoszowi. Chmara kapitalnych jeleni byków przebiegała pod zwyżką Kolegi. Myśliwy wybrał rogala z selekcyjnym porożem, co nie było łatwe i oddał celny strzał. Po zakończeniu pędzenia przeszczęśliwy Kolega Bartosz przyjmował zasłużone gratulacje.

Łowczy Edward dekoruje przyszłego Króla Polowania.

Dzika w tym pędzeniu odstrzelił prowadzący – Kolega Rafał. Niestety nic więcej nie zostało pozyskane, zwierzyny było dużo mniej, myśliwi widzieli dwa wilki.

Myśliwi powoli wracali na Stanicę zakończyć polowanie.

Królem Polowania Wigilijnego został Kolega Bartosz, który tego dnia odstrzelił pięknego jelenia byka oraz łanię jelenia.

Gratulujemy, Darz Bór.

Pierwszym vice Królem Polowania Wigilijnego został Kolega Jakub, który odstrzelił łanię i cielę jelenia.

Gratulujemy, Darz Bór.

Drugim vice Królem został prowadzący Polowanie Wigilijne – Kolega Tomasz, który odstrzelił łanię jelenia i dzika.

Gratulujemy, Darz Bór.
Królowie Polowania Wigilijnego.

Wszystkim myśliwym, którym w tym dniu darzył Święty Hubert Gratulujemy, Darz Bór.

Uroczysty pokot kończył się gdy jeden z najkrótszych dni w roku dobiegał końca. Myśliwi podążali na Stanicę. Za chwilę na niebie miała zabłysnąć pierwsza gwiazda – Wega, która w polskiej tradycji symbolizuje początek Wigilii i Świąt.

Przed uroczystą kolacją życzenia złożył Kolega prezes. Piękny świąteczny teks odczytał Kolega łowczy. Na rogu w tej podniosłej chwili sygnał łowicki odegrał Kolega Wojciech. Kolega Rafał (może trochę za wcześnie) był jakoby Święty Mikołaj, który przekazał prezent od Czesia, Kolegi myśliwego z Podkarpacia – wizerunek Świętego Huberta.

Koledzy: Rafał, prezes Wojciech, łowczy Edward i Wojciech.

Podzieliliśmy się opłatkiem i złożyliśmy sobie życzenia – Wesołych Świąt i Dużo Zdrowia. Darz Bór.