Niestety nadszedł ten dzień, dzień ostatniego polowanie zbiorowego na zwierzynę grubą w sezonie 2025/2026.

Sobota, 10 stycznia przywitała nas bardzo zimową pogodą. Mróz poniżej 10 stopni oraz śnieg wystraszyły kilku Kolegów, którzy pomimo zapisania nie stawili się na ostatnią zbiorówkę. Polowanie wyjątkowo rozpoczynało się już o godzinie 7.00 a to z powodu tradycji do której przyzwyczaili nas Koledzy Maciej i Edward. Wszyscy uczestnicy zostali zaproszeni na śniadanie – smaczną jajecznicę.

Tradycyjnie od kilku sezonów, Koledzy Maciej i Edward smażą jajecznicę w kominku na Stanicy.

A tak wyglądają przygotowania do śniadania …

Łatwo nie było …

Po skromnym ale jakże sycącym i smacznym posiłku prowadzący tj. Koledzy Przemysław oraz Norbert rozpoczęli polowanie. Wyjątkowo nie przed frontem Stanicy a pod bocznymi drzwiami bo tam było jaśniej. Prowadzących wspomagał Kolega Michał.

Prowadzący od lewej Koledzy: Norbert, Przemysław i Michał.

Pierwsze pędzenie zaplanowano w obwodzie 217 – polowaliśmy do godziny 10.00 metodą z ambon.

Niestety strzałów było niewiele, myśliwi nie odstrzelili żadnej zwierzyny. Mroźny, zimowy poranek w lesie wyglądał bajecznie.

Po zakończeniu pierwszego pędzenia prowadzący zaplanowali zbiórkę w obwodzie 223, w rejonie Szkółki. Od tego momentu przesiedliśmy się do naszego pojazdu – starej, osobowej przyczepy do przewozu osób i wyruszyliśmy w las polować metodą pędzeń.

Niezastąpiony pojazd, pewnie jeden z ostatnich w Polsce.

Atmosfera w środku naszego pojazdu …

Pierwszy miot – pędziliśmy gęsty, sosnowy młodnik. Dziki zostały osaczone ale niestety nie chciały opuścić bezpiecznej kryjówki poza jednym, który wybrał najmniej szczęśliwą dla siebie drogę ucieczki. Męski warchlak wyskoczył z młodnika wprost pod lufę Kolegi Bartosza, który w tym sezonie ma wyjątkowe szczęście i bardzo celne oko. Dzik padł w ogniu.

Drugi miot podobny, też młodnik sosnowy. Jelenie wyszły podczas rozstawiania myśliwych, dziki poszły bez strzału. Kolega Grzegorz odstrzelił lisa.

Po dwóch miotach w obwodzie 223 wszyscy zostali zaproszeni na smaczną i ostatnią w tym sezonie łowieckim grochówkę serwowaną przez Koleżankę Alfredę.

Piękna zima zachęcała do dalszych łowów.

Naganka pędzi kolejny sosnowy młodnik, z którego dziki niechętnie uciekają. Na szczęście naganiacze nie dają za wygraną i większość czarnego zwierza uchodzi. Padają strzały, kolejne dziki zostają odstrzelone.

Zimowy wieczór zbliżał się wielkimi krokami …

Na przedostatnie pędzenie prowadzący wybrali stary drzewostan w rejonie Modrzewina 1 i Modrzewina 2. Nie było by udanego polowania gdyby nie spektakularne pudła.

Jeszcze przed zachodem słońca zdążyliśmy zajechać na pędzenie tzw. Telefony. Gęste maliniaki, bukowy podszyt, liczne dęby i buki – idealne miejsce dla grubego zwierza. Wymarzone uroczysko na ostatni miot w tym sezonie. Myśliwi od samego rana czekali na pędzenie w tym miejscu a prowadzący ich nie zawiedli. Naganka wypędziła na linię myśliwych: jelenie, dziki, liczne sarny oraz nieproszonego burego gościa. Padło kilka dzików. Dźwięk z sygnałówki niosący się po rejonie Modrzewina oznajmił że polowanie się zakończyło.

Po powrocie na Stanicę prowadzący przystąpili do zakończenia polowania.

Koledzy prowadzący polowanie: Przemysław, Norbert i Rafał.

Królem Polowania strzelając dzika w ostatnim miocie został Kolega prezes Wojciech. Gratulujemy, Darz Bór.

Król Polowania odstrzelił niewielkiego dzika – takiego trudniej trafić.

Pierwszym vice Królem Polowania został nasz łowczy, Kolega Edward. Gratulujemy, Darz Bór.

Pierwszy z lewej vice Król Polowania, podobnie jak nasz prezes dzika odstrzelił w ostatnim miocie i przesądził o wyniku ostatnich łowów.

Drugim vice Królem Polowania strzelając dzika został Kolega Dariusz. Gratulujemy, Darz Bór.

Od lewej drugi vice Król Polowania i prowadzący tj. Koledzy: Norbert, Przemysław i Rafał.

Nie było by udanego polowania bez Króla Pudlarzy. Królem Pudlarzy zostałem Ja – administrator naszej witryny internetowej – Kolega Tomasz.

Dekoracja Króla Pudlarzy. Dziki tego dnia były za szybkie …

Dzika również odstrzelili Koledzy: Zbysław, Maciej i Bartosz a lisa Kolega Grzegorz.

Ostatnie polowanie miało aż pięciu prowadzących. Wg planu polowanie prowadzili Koledzy Przemysław, Norbert oraz Marcin, który nie dotarł. Pomagał w prowadzeniu Kolega Michał, którego zmogła choroba w połowie dnia i ostatecznie pomógł prowadzącym jeszcze Kolega Rafał.

Zarząd Koła pragnie Serdecznie Podziękować wszystkim myśliwym którzy w tym sezonie prowadzili lub pomagali prowadzić polowania zbiorowe. Darz Bór.

Jeszcze tylko 301 dni i znowu spotkamy się na Polowaniu Hubertowskim …

Darz Bór.

  1. Koledzy w pierwszej kolejności należy zapoznać się z projektem ustawy. Wchodząc na poniższy link: Konsultowane projekty ustaw – Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

2. Klikamy Ankieta, trzeba zalogować się na: m Obywatel lub Profil zaufany lub Bankowość elektroniczna lub E-dowód i wypełnić Ankietę.

W razie czego na pewno dzieci lub wnuki pomogą 🙂

Powodzenia. Darz Bór.

06 stycznia, wyjątkowo nie w sobotę a w świąteczny wtorek odbyło się polowanie zbiorowe w obwodzie 222 i 223. Polowanie prowadzili Koledzy Wojciech i Maciej.

Prowadzący polowanie Koledzy Wojciech i Maciej.

Kolejny raz gościliśmy kilku zaprzyjaźnionych Kolegów po strzelbie.

Tego dnia było mroźno. Las, śnieg i słońce – te piękne widoki można było podziwiać a i zwierz dopisywał.

Tylko jeden miot był pusty. Myśliwi mieli okazję widzieć i strzelać do dzików, jeleni i lisów, choć tego ostatniego nikomu nie udało się odstrzelić.

Przy zapadającym zmierzchu prowadzący przystąpili do zakończenia polowania. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie to że w Święto Trzech Króli nie było Króla Polowania ale za to była Królowa Polowania.

Chyba to pierwszy raz w 76-letniej historii naszego Koła, Królem Polowania została Diana. Nasz gość, Koleżanka Joanna odstrzeliła cielę jelenia. Gratulujemy, Darz Bór.

Królowa Polowania wraz z prowadzącymi.

Pierwszym vice Królem Polowania został Kolega Sebastian, który również odstrzelił cielę jelenia. Gratulujemy, Darz Bór.

Pierwszy vice Król Polowania wraz z prowadzącymi.

Drugim vice Królem Polowania został zaproszony gość, Kolega Andrzej, który odstrzelił dzika. Gratulujemy, Darz Bór.

Drugi vice Król Polowania w towarzystwie prowadzących.

Królem Pudlarzy został Kolega Rafał.

Dekoracja Króla Pudlarzy i Fanfary na Jego cześć w wykonaniu Kolegi Wojciecha.

Dziki tego dnia odstrzelili także Koledzy: Krzysztof, Wojciech, Grzegorz, Dariusz, Jakub oraz zaproszony gość. Gratulujemy, Darz Bór.

Dla Koleżanki Joanny Polowanie Trzech Króli będzie niezapomniane jeszcze z innego powodu. Cielę jelenia, które odstrzeliła było pierwszą sztuką zwierzyny grubej na polowaniu zbiorowym w jej myśliwskiej karierze i 06 stycznia 2026 roku przyjęła z rąk naszego prezesa Wojciecha Chrzest Myśliwski. Koleżance jeszcze raz Gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów łowieckich.

Darz Bór.

Piękne, świąteczne polowanie dobiegło końca.

Polowanie Noworoczne w naszym Kole odbyło się 03 stycznia 2026 roku. O godzinie 7.30 prowadzący, którymi byli Koledzy Rafał i Michał zarządzili zbiórkę przed Stanicą. Pomagał im Kolega Łukasz. Polowanie odbyło się w obwodzie 217, a polowaliśmy metodą z ambon.

Prowadzący polowanie, od lewej Koledzy: Rafał, Michał i Łukasz.

Tego dnia polowali z nami wyjątkowo licznie przybyli goście. Prowadzący zapowiadali, że zwierzyna jest otropiona i nie mylili się. Kolejny raz mieliśmy wyłonić najlepszego lisiarza, a że spadł śnieg i mieliśmy polować na białej stopie to spotkanie z lisem wydawało się bardzo prawdopodobne.

W kniei czekała na nas piękna sceneria zimowego lasu. Pierwsze pędzenie obfitowało w liczne strzały – zwierzyna dopisała, prawie każdy myśliwy jak nie oddał strzału to widział liczne jelenie, dziki lub lisa. Prowadzący zaplanowali dwa pędzenia w takich godzinach, że posiłek zaplanowano już na godziny przedpołudniowe.

Po smacznej grochówce i rogalikach na deser ok 12.00 rozpoczęło się drugie pędzenie. Niestety nie powtórzył się scenariusz z pierwszego miotu i liczne strzały było tylko słychać z sąsiednich obwodów łowieckich – inne koła też polowały. Myśliwi widzieli liczne tropy wilków oraz same wilki – to był powód pustego pędzenia. Na szczęście braki w zwierzynie wynagrodziła pogoda – śnieżyca przeszła nad lasem a po zamieci mogliśmy podziwiać piękne widoki.

Królem Polowania Noworocznego został Kolega Bartosz, który odstrzelił jelenia byka, dzika oraz lisa. Gratulujemy. Darz Bór.

Król Polowania Bartosz oraz prowadzący: Michał, Rafał i Łukasz.

Pierwszym vice Królem Polowania Noworocznego został Kolega Rafał, który odstrzelił jelenia byka oraz dzika. Gratulujemy. Darz Bór.

Prowadzący polowanie Kolega Michał i vice Król polowania Kolega Rafał – też prowadzący polowanie.

Drugim vice Królem Polowania Noworocznego został Kolega Paweł – zaproszony gość, który odstrzelił łanię jelenia. Gratulujemy. Darz Bór.

Pierwszy z lewej – nasz gość, drugi vice Król Polowania, Kolega Paweł.

Lisim Królem został Kolega Bartosz oraz Kolega Łukasz. Gratulujemy. Darz Bór.

Kolega Bartosz całą nagrodę otrzymaną za odstrzelenie lisa przekazał na rzecz chorej dziewczynki – Igi. Brawo Ty.

Królowie Polowania Noworocznego.
Od lewej: prowadzący polowanie Kolega Michał, prowadzący polowanie Kolega Łukasz i jednocześnie Lisi Król oraz Królowie Rafał, Bartosz, Paweł.

Cielęta jelenia odstrzelili także Koledzy Grzegorz oraz Maciej a dziki Kolega Karol, Jakub oraz zaproszeni goście. Wszystkim Gratulujemy, Darz Bór.

Jak co roku myśliwska brać z niecierpliwością czeka na Polowanie Hubertowskie oraz na bardzo wyjątkowe ze względu na wielowiekową tradycję oraz zbliżające się Święta Bożego Narodzenia Polowanie Wigilijne. W tym sezonie Polowanie Wigilijne przypadło na dzień 20 grudnia.

Jak co roku polowanie to prowadzili Koledzy Tomasz i Rafał. Wyjątkowo polowania nie rozpoczął nasz prezes Wojciech z powodu zakazu od swojego lekarza. Przedświąteczna zbiorówka rozpoczęła się od jesiennej mżawki ale z minuty na minutę zaczęło się przejaśniać i mieliśmy kolejne polowanie w pięknej jesiennej aurze.

Prowadzący wigilijną zbiorówkę – Koledzy Tomasz i Rafał.

Na odprawie prowadzący omówili szczegóły polowania, zasady bezpieczeństwa, wymienili zwierzynę do odstrzału oraz przedstawili psy biorące udział w polowaniu. Podział na grupy rozpoczął się od wystąpienia kierowców, którzy mieli rozwozić myśliwych na wylosowane stanowiska. Myśliwi z niecierpliwością czekali na sygnał „Apel na Łowy” ponieważ tego dnia, polowaliśmy metodą z ambon na ulubionym przez większość obwodzie 223.

To Ci Koledzy pomagali w rozwiezieniu myśliwych i w transporcie zwierzyny. Bez nich polowanie by się nie odbyło. Koledzy: Krzysztof, Przemysław, Edward, Sebastian, Ryszard, Bartosz, Michał, Maciej, Dariusz, Wojciech. Dziękujemy. Darz Bór.

Wyruszyliśmy w knieję …

Kolega Tomasz dochodząc do wysiadki zauważył dwie łanie jelenia, które zdezorientowane nie oddaliły się na tyle żeby myśliwy nie zdążył wejść na zwyżkę, załadować i oddać celnego strzału.

Kolega Maciej nie nadążył liczyć dzików, które opuszczały sosnowy młodnik nieopodal jego stanowiska. Kilka dzików pewnie przyjęło kulę i po zakończeniu pędzenia myśliwy mógł cieszyć się z odstrzelenia trzech sztuk czarnego zwierza.

Bracia Ryszard i Bartosz mieli wyjątkowe szczęście – obydwoje na rejonie 5-dróg odstrzelili po łani jelenia.

Kolega Przemysław zajął stanowisko najdalej wysunięte na północ i liczył na zwierzynę, która przyjdzie za granicy obwodu – sąsiedzi też polowali. Przeczucie go nie myliło, czarny zwierz uciekając obławie myśliwych z Koła Łowieckiego Łoś wyszedł gospodarzowi obwodu 217 pod lufę, a Przemek nie marnuje takich okazji.

Również Koledzy Maciej, Zbysław, Tomasz i Michał celnie strzelali do dzików.

Pomimo, że było to polowanie typowo na jelenie i dziki to większość myśliwych liczyła że pod ich stanowiskiem oprócz pięknego jelenia byka pojawi się też mykita. Trudno w to uwierzyć ale w tym sezonie nikt nie odstrzelił lisa na zbiorówce a od Hubertusa na szczęśliwca czekała nagroda. Nie wiemy czym sobie Koledzy Łukasz i Patryk zasłużyli ale na tym wyjątkowym polowaniu obydwoje odstrzelili nie po jednym a po dwa lisy. Dla Patryka były to pierwsze sztuki zwierzyny na polowaniu zbiorowym w myśliwskiej karierze.

Gdy nadeszły ostatnie minuty pędzenia i wydawało się że już nic się nie wydarzy to pod stanowisko prowadzącego podeszła wataha dzików z której Kolega Tomasz odstrzelił warchlaka. Chwilę później Kolega Jakub wykazał się umiejętnościami strzeleckimi i odstrzelił dwie sztuki jeleni z biegnącej chmary.

Koniec pierwszego pędzenia oznaczał wytężoną prace dla prowadzących. Trzeba było zorganizować transport po odstrzelona zwierzynę. Na szczęście Koledzy Przemysław, Sebastian, Michał, Edward oraz Dariusz spisali się na medal. Także stażysta Andrzej sprawnie zbierał odstrzelone dziki.

Krótka przerwa oraz omówienie drugiego pędzenia odbyło się na terenie Leśnictwa Smolarnia.

W trakcie popołudniowego pędzenia, które było krótsze ze względu na zaplanowaną na godzinę 15.00 Kolacje Wigilijną myśliwskie szczęście dopisało Koledze Bartoszowi. Chmara kapitalnych jeleni byków przebiegała pod zwyżką Kolegi. Myśliwy wybrał rogala z selekcyjnym porożem, co nie było łatwe i oddał celny strzał. Po zakończeniu pędzenia przeszczęśliwy Kolega Bartosz przyjmował zasłużone gratulacje.

Łowczy Edward dekoruje przyszłego Króla Polowania.

Dzika w tym pędzeniu odstrzelił prowadzący – Kolega Rafał. Niestety nic więcej nie zostało pozyskane, zwierzyny było dużo mniej, myśliwi widzieli dwa wilki.

Myśliwi powoli wracali na Stanicę zakończyć polowanie.

Królem Polowania Wigilijnego został Kolega Bartosz, który tego dnia odstrzelił pięknego jelenia byka oraz łanię jelenia.

Gratulujemy, Darz Bór.

Pierwszym vice Królem Polowania Wigilijnego został Kolega Jakub, który odstrzelił łanię i cielę jelenia.

Gratulujemy, Darz Bór.

Drugim vice Królem został prowadzący Polowanie Wigilijne – Kolega Tomasz, który odstrzelił łanię jelenia i dzika.

Gratulujemy, Darz Bór.
Królowie Polowania Wigilijnego.

Wszystkim myśliwym, którym w tym dniu darzył Święty Hubert Gratulujemy, Darz Bór.

Uroczysty pokot kończył się gdy jeden z najkrótszych dni w roku dobiegał końca. Myśliwi podążali na Stanicę. Za chwilę na niebie miała zabłysnąć pierwsza gwiazda – Wega, która w polskiej tradycji symbolizuje początek Wigilii i Świąt.

Przed uroczystą kolacją życzenia złożył Kolega prezes. Piękny świąteczny teks odczytał Kolega łowczy. Na rogu w tej podniosłej chwili sygnał łowicki odegrał Kolega Wojciech. Kolega Rafał (może trochę za wcześnie) był jakoby Święty Mikołaj, który przekazał prezent od Czesia, Kolegi myśliwego z Podkarpacia – wizerunek Świętego Huberta.

Koledzy: Rafał, prezes Wojciech, łowczy Edward i Wojciech.

Podzieliliśmy się opłatkiem i złożyliśmy sobie życzenia – Wesołych Świąt i Dużo Zdrowia. Darz Bór.

13-stego grudnia, w sobotę czekało nas kolejne spotkanie z myśliwską bracią w kniei, tym razem w obwodzie 217 gdzie polowaliśmy zbiorowo metodą pędzoną.

Polowanie prowadzili Koledzy Przemysław, Michał i silnie wspierał ich łowczy Jakub.

Od lewej Koledzy: Jakub, Przemysław i Michał.

Jak to w grudniu bywa, zbiórka przed polowaniem odbywała się przed wschodem słońca, gdy na dworze panował jeszcze półmrok.

W sobotę za oprawę muzyczną odpowiadali Koledzy myśliwi z Zespołu Sygnalistów Myśliwskich Palatium z Nadleśnictwa Grodzisk pod przewodnictwem Kolegi Wojciecha. Licznie przybyli także zaprzyjaźnieni myśliwi z innych kół łowieckich.

Sygnaliści z Zespołu Palatium wraz z Kolegą Aleksandrem.

Tego dnia polowaliśmy na zwierzynę grubą, szczególnie na jelenie ale prawie każdy marzył żeby odstrzelić lisa.

Pierwszy miot prowadzący zaplanowali w rejonie Węgielnia. Pędziliśmy gęste sosnowe młodniki nad strugą Czarna Woda. W sosnowej gęstwinie zalegało kilka huczkowych watach dzików. Kilkanaście dzików uszło z miotu bez strzału, inne zostały w miocie. Ostatecznie dziki odstrzelili Koledzy Krzysztof, Andrzej i Ziemowit.

Drugie pędzenie to miot tzw. Grób. Kolega Dariusz miał na strzał czternastaka obustronniekoronnego – niestety spotkanie odbyło się kilka lat za wcześnie. W miocie osaczono również dziki, kilku Kolegów je widziało ale tylko jednego udało się odstrzelić. Z pozyskania czarnego zwierza cieszył się Kolega Łukasz – nasz gość. Przed samym końcem pędzenia, chmara jeleni próbowała ostrożnie opuścić miot niedaleko stanowiska Kolegi Tomasza, któremu udało się odstrzelić jedna sztukę.

Trzeci miot zaplanowany był po sąsiedzku – pędzenie tzw. na Górnego i w tym pędzeniu również myśliwi strzelili do dzików i jeleni. Łanię jelenia odstrzelił Kolega Maciej.

Po tak obfitych w zwierzynę trzech pierwszych pędzeniach myśliwi pospiesznie spożywali grochówkę nie mogąc się doczekać miotu nr 4.

Pędzenie nr 4 to tzw. Lipińska. Najwyższe numery zamykały miot z tłu – na polu, gdzie w zeszłym sezonie zostało odstrzelonych kilka jeleni. Kolega Michał szczęśliwie załapał się na to miejsce i już nie mógł doczekać się kiedy czujna licówka poprowadzi chmarę w jego kierunku. Niestety jelenie pojawiły się za plecami myśliwych od strony szosy i prawie już weszły w pole gdzie można było bezpiecznie strzelać ale jak to mówili świadkowie łowczy się poruszył i chmara odbiegła w bezpieczne miejsce. Miot ten był szczęśliwy dla Kolegi Rafała, który odstrzelił łanię jelenia choć okazji do trafienia jeleni i dzików miał kilka. Dzika w tym miocie odstrzelił Kolega Ziemowit oraz zaproszony gość.

Ostatni miot to szuwary na Zachodzku. Myśliwi z prawej flanki mieli miot w lekkim wąwozie – miejsce do oddania strzału idealne, niestety nic w tą stronę nie uciekało. Do tyłu miotu i na lewą flankę wybiegły dziki i jelenie. Padło kilka strzałów, dzika udało się odstrzelić zaproszonemu myśliwemu.

Królem Polowania strzelając łanię jelenia został Kolega Tomasz – Gratulujemy. Darz Bór.

Król Polowania.

Pierwszym vice Królem Polowania strzelając łanie jelenia został Kolega Maciej – Gratulujemy. Darz Bór.

Kolega Maciej z lewej przyjmuje gratulacje od łowczego Jakuba. Dalej stoją Przemysław i Michał.

Drugim vice Królem strzelając również łanię jelenia został Kolega Rafał – Gratulujemy. Darz Bór.

Kolega Rafał odbiera gratulacje.

Prowadzący wytypowali także Króla Pudlarzy – został nim Kolega Łukasz. Darz Bór.

Kolega Łukasz z lewej – następnym razem będzie lepiej …

Wszystkim, którym Hubert darzył – Gratulujemy. Darz Bór.

Prowadzący i Królowie.

Tego dnia prowadzący mieli przysłowiowego nosa do wyboru pędzeń bo chyba nikt się nie spodziewał że spotkamy tyle zwierza.

Cytując na koniec naszego prezesa było to bardzo udane polowanie.

Darz Bór.

06 grudnia czyli w Mikołajki polowaliśmy na obwodzie 223. Polowanie prowadzili Koledzy: Ryszard, Cezary oraz pierwszy raz w swojej myśliwskiej karierze Bartosz. Pogoda była bardzo dobra a jako że to dzień otrzymywania prezentów to każdy liczył na takowy od naszego Patrona.

Zwierzyna dopisywała. Myśliwi w każdym miocie widzieli jak nie dziki i jelenie to sarny i lisy. Jednego Kolegę atakowały dwa lisy na stanowisku a drugiego niezliczona chmara jeleni chciała stratować.

Tym myśliwym, którym nie udało się nic upolować – czyli prawie wszystkim na pewno humor poprawiła jak zwykle smaczna grochówka.

Ostatecznie na polowaniu odstrzelono jednego jelenia byka oraz dwa dziki.

Królem polowania strzelając jelenia byka został Kolega Maciej – Gratulujemy.

Pierwszym Vice Królem strzelając dzika został Kolega Bartosz – Gratulujemy.

Drugim Vice Królem, również strzelając dzika został Kolega Johan – Gratulujemy.

Od lewej prowadzący polowanie Koledzy: Bartosz, Ryszard i Cezary oraz Królowie: Bartosz, Maciej ,Johan.

Darz Bór.